Jestem jak każdy w tej smutnej rzeczywistości.
Chciałbym, aby wiele rzeczy nie dotyczyło mnie bezpośrednio i aby nie prawdą była klątwa, która nie pozwoli mi mieć swoich dzieci.
Wydawało mi się to bzdurą , ale tak jest na prawdę.
Z każdym dniem i każdym rokiem tylko fakty potwierdzają , że moje obsesje są prawdą.
Kiedyś śmiałem się , że to bzdura..
Chciałbym mieć taką kobietę, która da mi to czego pragnę.
niedziela, 11 marca 2012
niedziela, 4 grudnia 2011
Zwątpienie
Zawsze myślałem, że szczęście to naprawdę nie realna sprawa!
Zawsze powiązana nicią uzależnień, intryg, zastanowień czy to ma sens czy nie i co mi to da?
Ja właściwie nie chcę nic tylko inne istoty która się ze mną skontaktuje i wyrazi swoją opinię, jaką to nie ma znaczenia. Ten cholerny blog widocznie nie ma żadnej wartości. Nikt nie zamieścił w nim żadnego komentarza nawet wulgarnie ohydnego, To nie jest w porządku ! Po co skreślać człowieka tak bezwzględnie
.
Zawsze powiązana nicią uzależnień, intryg, zastanowień czy to ma sens czy nie i co mi to da?
Ja właściwie nie chcę nic tylko inne istoty która się ze mną skontaktuje i wyrazi swoją opinię, jaką to nie ma znaczenia. Ten cholerny blog widocznie nie ma żadnej wartości. Nikt nie zamieścił w nim żadnego komentarza nawet wulgarnie ohydnego, To nie jest w porządku ! Po co skreślać człowieka tak bezwzględnie
.
niedziela, 2 października 2011
Proszę o komentarz
Piszę tego bloga i dochodzę do wniosku, że najbardziej martwi mnie to, że nikt nie napisał nawet złamanego komentarza. To chyba z tego, iż ich treść jest zbyt pesymistyczna, negatywna i nie ma w tej treści trochę pozytywów i humoru.
Czas to zmienić bo naprawdę nie jestem smutasem! Przytłacza mnie chyba tak jak wielu
Czas to zmienić bo naprawdę nie jestem smutasem! Przytłacza mnie chyba tak jak wielu
czwartek, 15 września 2011
Sam i koniec!
Myślę, że w rzeczy samej jestem bardzo samotny. To powoduje złość i frustracje. złe jest to, że w samotności pojawia się za dużo alkoholu.
Zdaję sobie sprawę z tego i to jeszcze bardziej mnie przytłacza, że nie mam z kim się napić?
Nie ważne czego ale ważne , że ne ma z kim.
Chwytam się na rozbieżnościach w swoich poczynaniach. Raz mają pozytywną barwę a za jakiś czas są zgorzkniałe do bólu!
Szukam ludzi z którymi można bez zobowiązań pisać no może uściślijmy kobiety, która istnieć będzie tylko w sieci.
Taka mała namiastka książki - "Samotność w sieci".
Szukam i wiem, że nikt się nie odezwie?
Moje pomysły mnie porażają niestabilnością i brakiem w nich konsekwencji.
Jak ktoś nie wie co to nostalgicznie nabrzmiała chandra to proszę bardzo jest tu tyle goryczy, że dla każdego wystarczy!
Mam wreszcie aparat /fotograficzny/ o którym marzyłem, obiecując sobie wiele zdjęć które będą piękne w treści i wypracowane tematycznie.
Okazało się nie potrafiłem w ciągu urlopu zapełnić 8GB karty pamięci z urlopu w Chorwacji.
sobota, 18 czerwca 2011
Czas wakacji
Jestem zły bo na siebie za brak konsekwencji w realizacji swoich postanowień. Teraz jeszcze bardziej bo byłem u kolegi z dawnych czasów wojskowej przygody. Wyniósł się z zatłoczonego śmierdzącego smogiem samochodowym Krakowa do oddalonej o dwadzieścia kilometrów wiochy.
Kiedy go odwiedziłem stwierdziłem ze zdziwieniem, że może być cicho a jako tło muzyczne służy śpiew ptaków, szum liści i jeszcze raz śpiew ptaków!
To jest tragiczne, iż nie wiem o tym jak wokół jest zielono. Ludzie koszą siano i wszystko wokół utożsamia się z tym właśnie zapachem!
Odczucie jest takie, że powrót do miasta naprawdę napawa mnie obrzydzeniem!
Koncerty karetek prześcigających się w różnorodności sygnałów potęgowanych przez wielkie płaszczyzny betonowych bloków - ohydne!
Najbardziej znienawidzonymi dźwiękami, jest jednak monotonne tłuczenie skrzyń samochodów ciężarowych o zapadnięte studzienki ściekowe, a przy dobrej letniej pogodzie wycie wysokoobrotowych silników "ścigaczy".
Ten hałas nie odstępuje mnie nawet w nocy, gdy konieczne jest spanie przy otwartym oknie.
Zderzenie się z tymi dwoma światami wyrywa w mojej psychice wielką wyrwę.
Nie mogę pozwalać sobie na takie ekscesy, bo nabawię się jeszcze depresji paranoidalnej?
Już mi się zaczynają bardzo nie podobać upstrzone fekaliami czworonogów blokowe trawniki!?
No bo jak się tam położyć na plecach z głową w trawie?
Zamiast pięknych zapachów trawy, mamy zapach psiego kału, spalin, a zamiast śpiewu ptaków odgłosy pracujących silników no i może czasem odgłos synogarlicy i wrzaskliwy skrzek wszędobylskich srok.
Wniosek jest tylko - jeden jasny jak słońce! Siedzieć z tyłkiem na miejscu, aby nie mieć potem takich duchowych rozterek!
piątek, 8 kwietnia 2011
Monolity
Kolejny telefon do Ewy !
Głupie, ale jej głos to erotyczny wybuch w moich skojarzeniach !? To chyba nie spełniona miłość!?
Tak, kiedy ujrzałem Ją w Morągu na tych spakowanych kartonach, rozdartą i pełną żalu za stracone dni i przyjaciół i za wszystko co człowiek tak bardzo cenił w pełni się z nią utożsamiałem!
Spotkanie jednak z tymi przecudnie ciemnymi piwnymi oczami, mimo zaawansowanej ciąży na zawsze wywarło na mnie piętno!
Kochałem tą kobietę od pierwszej chwili kiedy ją ujrzałem!!!!!!!!!!!
Śmieszne, że przez długi czas nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo ta piękna kobieta mnie akceptuje!?.
Na wszelkiego rodzaju spotkaniach ,imprezach zawsze wobec menów był cięty język i krytyka z dozą złośliwości.
No dobra Ewa, to mój ideał urody kobiety!
Przypominała mi Demi Moore !
sobota, 19 lutego 2011
rozważania
Mam taki sarkastyczny nastrój! Czytam inne blogi i są takie różowe dopieszczone, a moje wpisy to jedno zgniłe bagno.
Wróciłem z Białki Tatrzańskiej i poznałem Monikę z jej piękną Tosią!
Super babka i nawet nie spodziewała się , że w moim typie! Kocham szczupłe kobiety o małych piersiach!
A charyzma i racjonalność życiowa, to młyn na erotyczną konwersację!
Szkoda ,że Ewa moje "guru",nie dostrzega walorów, swego ciała w naszej empirycznej spotkaniowości!
Szkoda, że Ewa nie wie, o tym erotycznym pobudzaniu swoim potem. Jego oddziaływanie na "men" , to swoista poezja.
Jedno spojrzenie ciemnych piwnych oczu, jedna sarkastyczna uwaga, to ekspresja i chęć pożądania!
Monika to guru i pytanie o jej stosunek, na temat seksu,jest chyba statecznym tabu!
Napisałem moje wspomnienia z utraty męskiego dziewictwa w Mikorzynie,ale Ewa potraktowała to nie jako komedię lub farsodramę!?
To dziwne bo każdy młody człowiek miał ten swój pierwszy raz i różne jak całe społeczeństwo są odczucia na ten temat?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)