wtorek, 21 grudnia 2010

anonimowość

To co w tym pisaniu mnie pociąga to taka anonimowość i bezosobowość, tak naprawdę to super, że nawet gdyby ktoś to czytał to i tak odnosi się do treści lub utożsamia wydarzenia do swoich przeżyć!?
Jest mi przykro, że nikt nie wysłał mi komentarza nawet wulgarnego! To, że ktoś cię neguje, pochwala lub ma głęboko w dupie dodaje weny twórczej!?
Tak się zastanawiam, że ktoś kto czyta moje posty może mnie uznać za erotomana i jakiegoś zboka a tu naga prawda jest taka, że przez tyle lat trochę wspomnień się nazbierało! Nie byłem aniołem i monogamistą jak nasz pospolity bocian biały.
Dlatego w życiu przewinęło się trochę dziewczyn, które kochałem, lubiłem czy też młodzieńczo pożądałem.
Kiedy Renia uświadomiła mi w jakim celu może oprócz sikania służyć męski członek - bardzo zmieniły się moje poglądy na tematy erotyczne!
No cóż byłem przecież seksualnie uświadomiony!!!!!!!!!!!!!!